Buzek na wózek !!
09.09.2013

Pretekstem notki i jej zaczynem jest prof. Jerzy Buzek i rzucane pod jego adresem w czasie protestów w 1999 roku tekstu „Buzek na wózek”.
Pretekstem notki i jej zaczynem jest prof. Jerzy Buzek i rzucane pod jego adresem w czasie protestów w 1999 roku tekstu „Buzek na wózek”.
Zabierając głos w sprawie Otwartych Funduszy Emerytalnych wpisał się w bieżąca politykę. Nie był to głos subiektywny, gdyż trudno tego oczekiwać od premiera który wprowadzał w 1999 roku w życie cztery wielkie reformy ustrojowe.
Ciekawym przyczynkiem do dyskusji możehttp://zarzadzanie.blog.pl/leszek-moje-reflesje.blog.onet.pl/wp-admin/post.php?post=2189&action=edit# być cofnięcie się w czasie do roku 1999 i spodziewanych efektów reform z tamtej perspektywy oraz wyniki dnia dzisiejszego, czyli ich skutków:
Reforma podziału i administracji państwa.
Ponieważ wtedy byłem czynny „samorządowo” to i pamiętam dyskursy na ten temat i pytania; czy przyszła Europa będzie Europą narodów, ojczyzn, regionów czy jeszcze czymś innym, Wielu fascynowało się porównywaniem niemieckich landów, stanów USA czy kantonów szwajcarskich. Wg założeń Polska miała składać się z 6-9 naturalnych województw/regionów, których siła ekonomiczna pozwalała by na współpracę gospodarczą nie tylko z innymi województwami ale także z ościennymi bytami administracyjnymi spoza granic Polski.
Szybko okazało się że ilość planowanych województw jest niemożliwa ze względu na olbrzymie naciski polityczne i rząd J. Buzka ustępował krok po kroku dochodząc do ilości 16 województw.
Odejście od pierwotnych założeń spowodowało, że z ręką w nocniku został Ruch Autonomii Śląska.
Dziś wiemy, że zwiększenie ilości województw pozbawiło cech racjonalności trójstopniowy podział administracyjny i samorządowy.
Reforma Służby Zdrowia.
Reforma polegała na decentralizacji środków na ubezpieczenie zdrowotne oraz na wprowadzeniu Kas Chorych oraz instytucji lekarza rodzinnego.
Kasy Chorych wytrwały do 1 stycznia 2003 roku
Zaczęło się nieciekawie /podobnie jak później z NFZ/ i pomimo polepszającego się funkcjonowania Kas Chorych min. zdrowia Mariusz Łapiński postanowił je zlikwidować nie dając wiary np. szefowi Śląskiej Kasy Chorych Andrzejowi Sośnierzowi, który udowadniał bzdurne założenia min. Łapińskiego.
Wprowadzenie FOZ i instytucji NFZ niewiele zmieniło a trzeba było zaczynać wszystko od początku. Założenia min. Łapińskiego doczekały się realizacji długo po wyrzuceniu go ze stanowiska ministra zdrowia..
Podejrzewam, że gdyby ulepszano Kasy Chorych tak jak dziś dzieje się z NFZ to opieka zdrowotna była by w lepszym stanie.
Ministra Mariusza Łapińskiego uważam za jednego z największych szkodników naszej transformacji.
Reforma emerytalna.
Polska jak i wiele krajów oparła swój system na tzw. systemem repartycyjnym /solidarnościowym/ tzn, że pokolenia pracujące „składają” się na emerytury i renty, które są na bieżąco z tych środków wypłacane.
Zmiana miała polegać na tym, że emerytury miały być wypłacane z innych środków; głównie z prywatyzacji i zysków na giełdzie. Pracujący mieli mieć gromadzone środki na swoich kontach osobistych w 3 filarach a wysokość emerytury byłaby ustalana na podstawie zgromadzonych środków w systemie repartycyjnym /ZUS/ i systemie kapitałowym /OFE/.
„Zupa” zaczęła się wylewać od samego początku gdy zyski z giełdy i prywatyzacji nie wpływały do systemu emerytalnego.
Dla mnie, poniekąd ta sytuacja była zrozumiała. To mniej więcej tak jakbyśmy w domu chcieli odkładać miesięcznie stałą kwotę na remont mieszkania który dokonamy za 25 lat.
Młode, demokratyczne państwo co dopiero wystartowało, państwo biedne, potrzeby przeogromne i oczekiwania też. Nie dziwię się że środki które miały pójść na system emerytalny szły na bieżące potrzeby. Pretensje można mieć o to, że wtedy, ok 2002-2003 r. państwo nie zrezygnowało z systemu kapitałowego OFE tylko żonglowało akcjami i obligacjami. Dorobili się szefowie funduszy a emeryt może oczekiwać śmiesznych kilku dziesięciozłotowych emerytur i to tylko przez 10 lat !?.
Reforma oświatowa.
Nie napiszę wiele o reformie oświatowej bo nigdy nie była w kręgu moich zainteresowań. Dlaczego zmieniono system jasny i przejrzysty dwustopniowy na trójstopniowy. Ponoć miał służyć lepszemu wykształceniu młodego pokolenia, wyrównaniu szans i upowszechnieniu średniego wykształcenia.
Wiem tylko tyle, że zgubiono wtedy szkolnictwo zawodowe, które dziś jest z mozołem przywracane.
Słuchając narzekań na niejasny system edukacji można stwierdzić że wybitnie podniósł się poziom wykształcenia wśród młodych......bezrobotnych.
Każda z reform miała i ma swoje duże wady a jedna z nich nie przetrwała do dziś.
Pomimo tego moja ocena ich jest pozytywna bo wskoczyliśmy na nową choć wyboistą drogę która do tego prowadzi ostro pod górkę. Żaden naród, żadne społeczeństwo czy nacja nie przetarło nam szlaku. My wytyczaliśmy „nowe” i dalej przemy naprzód wśród narzekań, krytyk i inwektyw i ........tak trzymać !.

Komentarze
Prześlij komentarz