Cud jakiś? Czy co?
16.09.2013

4 września TV „Trwam” wyemitowała kolejny odcinek programu „Polski punkt widzenia”. Z reguły nie zwracam większej uwagi na takie audycje, gdyż zarówno redakcja nie jest zbyt wiarygodna (przynajmniej dla mnie) jak i tytuł audycji, w której poruszane są sprawy wewnętrzne naszego państwa. Gdyby dotyczyło to naszej polityki zewnętrznej – UE, Europa, świat – to tytuł byłby adekwatny do treści. Natomiast „Polski punkt widzenia” spraw wewnętrznych kraju – brzmi jak prowokacja. Przecież z tego właśnie medium bez przerwy płyną głosy o tym ilu jest Polaków w Polsce, ile jest polskich mediów i na czyim utrzymanie pozostaje rząd polski.
Jednak coś mnie podkusiło i kliknąłem na ten materiał. Do studia została zaproszona prof. Grażyna Ancyparowicz. Ekonomistka, chociaż nazwisko dla mnie nieznane. Tematem rozmowy były proponowane przez rząd zmiany w systemie emerytalnym – czyli decyzje w sprawie OFE. To mnie zaciekawiło i postanowiłem posłuchać. Padło pierwsze pytanie:
- Rząd ogłosił zmiany w systemie emerytalnym i nie będzie OFE obowiązkowe. To dobre rozwiązanie pani profesor?
- To jest bardzo dobre i uczciwe rozwiązanie. Jestem nawet trochę zdziwione, że akurat ta ekipa zdecydowała się na taki krok…… Niezależnie od okoliczności należy się cieszyć, że wreszcie ktoś odważył się rozmontować te piramidy finansowe i że czyni to w sposób odpowiedzialny i ostrożny jak saper, który rozmontowuje niewypał…..
- Czyli bardziej Donald Tusk ratował własną skórę niż dbał o interes emerytów?
- … bez wątpienia to co dzieje się w tej chwili jest w interesie polskiej racji stanu i to niezależnie od powodów….
Dalej pani profesor wyjaśnia językiem prostym, co to są OFE.
I trudno mi z nią polemizować. Nie jestem ekonomistą, ale mój zdrowy rozsądek mi podpowiada, że ma ona rację. I niestety – tu muszę postawić zarzut rządowi, a głównie premierowi Rostowskiemu, że nie zdobyli się na to, by przeprowadzić akcję uświadamiającą społeczeństwo w kwestii systemu emerytalnego. Bowiem polemiki ministra finansów z ekonomistami różnych opcji, z „fachowcami” z Bożej łaski na pewno nie przyczyniły się do rozjaśnienia sprawy. Sprawy celowo, z pobudek czysto politycznych gmatwanej przez ludzi dążących do obalenia rządu.
Z zaprezentowanego wywiadu wynika wyraźnie, że prof. Ancyparowicz nie jest fanka rządu i PO. Jednak jej wyjaśnianie zawiłości ekonomicznych i systemu emerytalnego są zrozumiałe. I można się z nią nie zgadzać, ale to dzięki niej łatwiejsze jest wyartykułowanie wątpliwości czy zarzutów.
W pewnym momencie mówi ona:
- … ja twierdząc, że to co zrobił pan minister Rostowski, zresztą pod presją Komisji Europejskiej i procedury [ograniczania – przyp. mój] nadmiernego deficytu, że stara się rozbroić OFE – to po prostu uzdrowi w pewnym sensie stan finansów publicznych, bo nie będzie przyrastało nam tak szybko zadłużenie … i koszty obsługi długu będą niższe i to by mogło w przyszłości … pozwolić przywrócić klasyczne emerytury. Bo tylko klasyczne emerytury mogą zapewnić ludziom godne życie na starość.
W całym wywiadzie jak można się przekonać „na załączonym obrazku” naprawdę nie brak uwag krytycznych wobec polityki rządu. Przede wszystkim jednak przebija się różnica poglądów politycznych i ideologicznych. Jednak pomimo to, jest to przykład merytorycznej dyskusji. Można w niej całkowicie dystansować się od ideologii rywala, jednocześnie dostrzegać jego trafne decyzje w poszczególnych obszarach działania rządu.
I naprawdę, pisząc tydzień temu o kulturze dyskusji politycznej nie sądziłem, że na pierwszy przykład wymarzonego modelu dyskusji natknę się właśnie w TV „Trwam”. Nie jestem wiernym słuchaczem tego programu. Trudno mi więc oceniać, czy takie rozmowy to już standard w tej telewizji, czy to mnie - jak ślepej kurze – trafiło się takie ziarno. Podejrzewam, że raczej to drugie.
Jakże jednak to różne od zdania wypowiedzianego przez prezesa Kaczyńskiego – „wychodzę z obrad sejmu, bo nie chcę mieć nic wspólnego z ludźmi, których łączy jedno – są w opozycji do PiS-u!”. To nie tylko wyrażona pogarda dla sejmu, demokracji i milionów obywateli, którzy wybrali ten sejm, nie głosując na PiS. To także objaw chorobliwej megalomanii – oto jacy jesteśmy silni, mądrzy i niebezpieczni dla sił antypolskich, że musiały one stworzyć koalicję, by nie zostać przez nas startymi na proch!!!
Z taką postawą to niedługo nawet do TV „Trwam” prezes nie będzie wpuszczany. Pozostanie mu tylko TVN24 i inne tabloidy.
Publikuję również w wydawnictwie "Virtu@l Herald".
Zapraszam do odwiedzin. Wystarczy kliknąć ikonkę. >
Natomiast by mieć dostęp do treści, należy odwiedzić tą stronę.
Serdecznie też zapraszam do współpracy.
Zainteresowanych proszę o kontakt na formularzu kontaktowym.
Jeszcze raz o OFE
Nigdy nie spodziewałem się, że dożyję tej chwili, że będę na moim blogu cytował tv "TRWAM" nie w celu krytykowania lub wyśmiewania - a wręcz przeciwnie, jako przykład merytorycznej argumentacji!!!
4 września TV „Trwam” wyemitowała kolejny odcinek programu „Polski punkt widzenia”. Z reguły nie zwracam większej uwagi na takie audycje, gdyż zarówno redakcja nie jest zbyt wiarygodna (przynajmniej dla mnie) jak i tytuł audycji, w której poruszane są sprawy wewnętrzne naszego państwa. Gdyby dotyczyło to naszej polityki zewnętrznej – UE, Europa, świat – to tytuł byłby adekwatny do treści. Natomiast „Polski punkt widzenia” spraw wewnętrznych kraju – brzmi jak prowokacja. Przecież z tego właśnie medium bez przerwy płyną głosy o tym ilu jest Polaków w Polsce, ile jest polskich mediów i na czyim utrzymanie pozostaje rząd polski.
Jednak coś mnie podkusiło i kliknąłem na ten materiał. Do studia została zaproszona prof. Grażyna Ancyparowicz. Ekonomistka, chociaż nazwisko dla mnie nieznane. Tematem rozmowy były proponowane przez rząd zmiany w systemie emerytalnym – czyli decyzje w sprawie OFE. To mnie zaciekawiło i postanowiłem posłuchać. Padło pierwsze pytanie:
- Rząd ogłosił zmiany w systemie emerytalnym i nie będzie OFE obowiązkowe. To dobre rozwiązanie pani profesor?
- To jest bardzo dobre i uczciwe rozwiązanie. Jestem nawet trochę zdziwione, że akurat ta ekipa zdecydowała się na taki krok…… Niezależnie od okoliczności należy się cieszyć, że wreszcie ktoś odważył się rozmontować te piramidy finansowe i że czyni to w sposób odpowiedzialny i ostrożny jak saper, który rozmontowuje niewypał…..
- Czyli bardziej Donald Tusk ratował własną skórę niż dbał o interes emerytów?
- … bez wątpienia to co dzieje się w tej chwili jest w interesie polskiej racji stanu i to niezależnie od powodów….
Dalej pani profesor wyjaśnia językiem prostym, co to są OFE.
I trudno mi z nią polemizować. Nie jestem ekonomistą, ale mój zdrowy rozsądek mi podpowiada, że ma ona rację. I niestety – tu muszę postawić zarzut rządowi, a głównie premierowi Rostowskiemu, że nie zdobyli się na to, by przeprowadzić akcję uświadamiającą społeczeństwo w kwestii systemu emerytalnego. Bowiem polemiki ministra finansów z ekonomistami różnych opcji, z „fachowcami” z Bożej łaski na pewno nie przyczyniły się do rozjaśnienia sprawy. Sprawy celowo, z pobudek czysto politycznych gmatwanej przez ludzi dążących do obalenia rządu.
Z zaprezentowanego wywiadu wynika wyraźnie, że prof. Ancyparowicz nie jest fanka rządu i PO. Jednak jej wyjaśnianie zawiłości ekonomicznych i systemu emerytalnego są zrozumiałe. I można się z nią nie zgadzać, ale to dzięki niej łatwiejsze jest wyartykułowanie wątpliwości czy zarzutów.
W pewnym momencie mówi ona:
- … ja twierdząc, że to co zrobił pan minister Rostowski, zresztą pod presją Komisji Europejskiej i procedury [ograniczania – przyp. mój] nadmiernego deficytu, że stara się rozbroić OFE – to po prostu uzdrowi w pewnym sensie stan finansów publicznych, bo nie będzie przyrastało nam tak szybko zadłużenie … i koszty obsługi długu będą niższe i to by mogło w przyszłości … pozwolić przywrócić klasyczne emerytury. Bo tylko klasyczne emerytury mogą zapewnić ludziom godne życie na starość.
W całym wywiadzie jak można się przekonać „na załączonym obrazku” naprawdę nie brak uwag krytycznych wobec polityki rządu. Przede wszystkim jednak przebija się różnica poglądów politycznych i ideologicznych. Jednak pomimo to, jest to przykład merytorycznej dyskusji. Można w niej całkowicie dystansować się od ideologii rywala, jednocześnie dostrzegać jego trafne decyzje w poszczególnych obszarach działania rządu.
I naprawdę, pisząc tydzień temu o kulturze dyskusji politycznej nie sądziłem, że na pierwszy przykład wymarzonego modelu dyskusji natknę się właśnie w TV „Trwam”. Nie jestem wiernym słuchaczem tego programu. Trudno mi więc oceniać, czy takie rozmowy to już standard w tej telewizji, czy to mnie - jak ślepej kurze – trafiło się takie ziarno. Podejrzewam, że raczej to drugie.
Jakże jednak to różne od zdania wypowiedzianego przez prezesa Kaczyńskiego – „wychodzę z obrad sejmu, bo nie chcę mieć nic wspólnego z ludźmi, których łączy jedno – są w opozycji do PiS-u!”. To nie tylko wyrażona pogarda dla sejmu, demokracji i milionów obywateli, którzy wybrali ten sejm, nie głosując na PiS. To także objaw chorobliwej megalomanii – oto jacy jesteśmy silni, mądrzy i niebezpieczni dla sił antypolskich, że musiały one stworzyć koalicję, by nie zostać przez nas startymi na proch!!!
Z taką postawą to niedługo nawet do TV „Trwam” prezes nie będzie wpuszczany. Pozostanie mu tylko TVN24 i inne tabloidy.
Zapraszam do odwiedzin. Wystarczy kliknąć ikonkę. >
Natomiast by mieć dostęp do treści, należy odwiedzić tą stronę.
Serdecznie też zapraszam do współpracy.
Zainteresowanych proszę o kontakt na formularzu kontaktowym.
Komentarze
Prześlij komentarz