WARUNEK KONIECZNY
14.12.2013

Pierwsza informacja dotyczyła człowieka tylekroć już nagradzanego przeze mnie za głupotę, że właściwie pominąłbym to milczeniem, by nie narażać się na tytuł "nudziarza". Jednak następna, dotycząca już innego "prominenta" tej partii sprowokowała mnie do napisania notki. Ale po kolei.
"Wprost" podał, że Antoni Macierewicz swój słynny raport o likwidacji WSI zlecił przetłumaczyć na język rosyjski. Sam zainteresowany "zaprzeczył" słowami: "raport został przetłumaczony na wszystkie języki "kongresowe" i to dopiero po publikacji w Polsce jego jawnej części". Nie wiem, czy tłumaczeniu podlegała też część niejawna. Nie daję wiary pogłoskom, że to dowód na to iż Macierewicz jest kremlowskim agentem. To wszystko jest nieważne. Dla mnie ważne jest pytanie - po co nasz, polski wewnętrzny raport o naszych, polskich służbach specjalnych tłumaczyć na języki obce? Czy tak czyni obywatel który nie ugina karku pod jarzmem Brukseli i Kremla? Czy jakikolwiek minister jakiegokolwiek państwa (nie tylko europejskiego) wpadłby na taki idiotyczny pomysł? Zapewne w chorej imaginacji v-ce szefa PiS-u ów czyn był uzasadniony. I to uzasadniony racjami wyższego rzędu, np. prawdziwym patriotyzmem.
Jednak interesuje mnie, czy poza nim jest jeszcze w Polsce chociaż jeden człowiek, który potrafiłby to zrozumieć i sensownie mi wytłumaczyć. Czynem tym (chociaż dawnym) Macierewicz utwierdził mnie w słuszności przyznania mu pierwszego miejsca na mojej liście "SUPER IDIOTÓW".
Na listę tą wpisany został również mój (tfuuu..) "krajan". Niejaki Jaworski, poseł PiS-u, były prezes Stoczni Gdańskiej, radny gdański i niedoszły (na szczęście) prezydent Gdańska. Opozycja w moim mieście nazywa obecnego prezydenta złodziejem. Jednak według Korwina-Mikke - lepiej wybrać złodzieja niż idiotę.
Otóż ten wielce zasłużony dla wielu partii (AWS, ZChN i PiS) - czyli pożyteczny - idiota, pozwał USA przed "oblicze" Komisji Europejskiej za to, że Polacy nadal muszą się starać o wizy, chcąc wyjechać do tego kraju. Ciekaw jestem komentarz Komisji na taką skargę. Niestety mam pewność, że nie doczekam się. Bo jak komentować debilne zachowanie?
Po pierwsze - USA nie należą do Unii Europejskiej, więc UE nie ma kompetencji wkraczania w politykę imigracyjną tego kraju. Więc po co Jaworski to zrobił? Są dwie możliwości - nie wiedział, a więc jest idiotą, albo wiedział i postanowił jednak poprosić UE o pomoc. Jak wasal swego suwerena - czyli jest zdrajcą.
Po drugie - funkcjonowanie wiz zazwyczaj oparte jest o umowę dwustronną zainteresowanych państw. Są wyjątki - Polacy mogą bez wiz udać się do Tunezji, Tunezyjczycy jednak chcąc przyjechać do Polski muszą uzyskać wizę. Odwrotna sytuacja panuje między Polską i USA. Często też obowiązek uzyskania wizy zostaje zniesiony umową między wieloma państwami - jak UE. Jedna taka umowa nie jest obowiązkiem i nie jest nieodwołana. Jeżeli Polska chciałaby wnieść obowiązek wizowy dla Greków - ci mogliby skarżyć się gdzie tylko można nic nie uzyskując. Dlaczego więc Jaworski tak postąpił? Tu znowu są dwie możliwości - Jaworski nie wiedział tego wszystkiego i Jaworski o tym wiedział. Jednak w obu wypadkach konkluzja jest jedna - jest idiotą.
Teraz już wiem - nie zrobię kariery politycznej w PiS-ie - nie jestem bowiem idiotą.
... i nie tylko!
Dzisiaj docierające do mnie z telewizorni wieści upewniły mnie, że warunkiem koniecznym dla uzyskania nominacji na posła ze strony PiS-u jest totalna głupota. Oczywiście, nie załatwia ona wszystkiego. Warunkiem wystarczającym jest umiejętność posługiwania się wazeliną i taka znajomość anatomii, by bez problemów wśliznąć się prezesowi do wnętrza - oczywiście mam na myśli "duszę". I to wyjaśnia dlaczego taki podtytuł notki.
Pierwsza informacja dotyczyła człowieka tylekroć już nagradzanego przeze mnie za głupotę, że właściwie pominąłbym to milczeniem, by nie narażać się na tytuł "nudziarza". Jednak następna, dotycząca już innego "prominenta" tej partii sprowokowała mnie do napisania notki. Ale po kolei.
"Wprost" podał, że Antoni Macierewicz swój słynny raport o likwidacji WSI zlecił przetłumaczyć na język rosyjski. Sam zainteresowany "zaprzeczył" słowami: "raport został przetłumaczony na wszystkie języki "kongresowe" i to dopiero po publikacji w Polsce jego jawnej części". Nie wiem, czy tłumaczeniu podlegała też część niejawna. Nie daję wiary pogłoskom, że to dowód na to iż Macierewicz jest kremlowskim agentem. To wszystko jest nieważne. Dla mnie ważne jest pytanie - po co nasz, polski wewnętrzny raport o naszych, polskich służbach specjalnych tłumaczyć na języki obce? Czy tak czyni obywatel który nie ugina karku pod jarzmem Brukseli i Kremla? Czy jakikolwiek minister jakiegokolwiek państwa (nie tylko europejskiego) wpadłby na taki idiotyczny pomysł? Zapewne w chorej imaginacji v-ce szefa PiS-u ów czyn był uzasadniony. I to uzasadniony racjami wyższego rzędu, np. prawdziwym patriotyzmem.
Jednak interesuje mnie, czy poza nim jest jeszcze w Polsce chociaż jeden człowiek, który potrafiłby to zrozumieć i sensownie mi wytłumaczyć. Czynem tym (chociaż dawnym) Macierewicz utwierdził mnie w słuszności przyznania mu pierwszego miejsca na mojej liście "SUPER IDIOTÓW".
Na listę tą wpisany został również mój (tfuuu..) "krajan". Niejaki Jaworski, poseł PiS-u, były prezes Stoczni Gdańskiej, radny gdański i niedoszły (na szczęście) prezydent Gdańska. Opozycja w moim mieście nazywa obecnego prezydenta złodziejem. Jednak według Korwina-Mikke - lepiej wybrać złodzieja niż idiotę.
Otóż ten wielce zasłużony dla wielu partii (AWS, ZChN i PiS) - czyli pożyteczny - idiota, pozwał USA przed "oblicze" Komisji Europejskiej za to, że Polacy nadal muszą się starać o wizy, chcąc wyjechać do tego kraju. Ciekaw jestem komentarz Komisji na taką skargę. Niestety mam pewność, że nie doczekam się. Bo jak komentować debilne zachowanie?
Po pierwsze - USA nie należą do Unii Europejskiej, więc UE nie ma kompetencji wkraczania w politykę imigracyjną tego kraju. Więc po co Jaworski to zrobił? Są dwie możliwości - nie wiedział, a więc jest idiotą, albo wiedział i postanowił jednak poprosić UE o pomoc. Jak wasal swego suwerena - czyli jest zdrajcą.
Po drugie - funkcjonowanie wiz zazwyczaj oparte jest o umowę dwustronną zainteresowanych państw. Są wyjątki - Polacy mogą bez wiz udać się do Tunezji, Tunezyjczycy jednak chcąc przyjechać do Polski muszą uzyskać wizę. Odwrotna sytuacja panuje między Polską i USA. Często też obowiązek uzyskania wizy zostaje zniesiony umową między wieloma państwami - jak UE. Jedna taka umowa nie jest obowiązkiem i nie jest nieodwołana. Jeżeli Polska chciałaby wnieść obowiązek wizowy dla Greków - ci mogliby skarżyć się gdzie tylko można nic nie uzyskując. Dlaczego więc Jaworski tak postąpił? Tu znowu są dwie możliwości - Jaworski nie wiedział tego wszystkiego i Jaworski o tym wiedział. Jednak w obu wypadkach konkluzja jest jedna - jest idiotą.
Teraz już wiem - nie zrobię kariery politycznej w PiS-ie - nie jestem bowiem idiotą.

.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz