… w tym więźniu !!
12.02.2014

Współczuję przeciętnemu Kowalskiemu do którego docierają różne i sprzeczne informacje. Czytający może się obruszyć – a co ty Opolski nie jesteś przeciętny Kowalski ?.
Piszę to w kontekście Trynkiewicza gdyż nikt z dziennikarzy nie zapytał w jakiej ostatnio był grupie i pod jakim rygorem ?. Odpowiedź wyjaśniła by jak komisja penitencjarna Zakładu Karnego widziała skazanego. Skazany Trynkiewicz przebywał w zamkniętym Zakładzie Karnym Rzeszów-Załęże z wieloma oddziałami w tym z oddziałem dla osadzonych stwarzających poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa jednostki. W tym ZK jest także Ośrodek Diagnostyczny. Nie znamy żadnych danych z czy był osadzony na oddziale dla stwarzających zagrożenie oraz jakie zdanie o skazanym ma ośrodek diagnostyczny tegoż ZK.
Wiem, że się powtarzam ale napiszę raz jeszcze. Wiedzą znaną ogólnie /acz nie rozpowszechnianą/ jest fakt, że więzień który przesiedział więcej 15-20 lat, na wolności pozostaje bez szans. Szansa rośnie jeżeli jest mocno umocowany w rodzinie.
Z drugiej strony wychodzi zupełnie inny człowiek, właściwiej należałoby nazwać wrak człowieka w ludzkiej skórze i przypisywanie mu jakichkolwiek cech, skłonności i robienie wokół niego całej medialnej hecy jest nieporozumieniem.
ps.
To był mój incydent pracy w pierdlu przed wielu laty i dlatego usilnie poszukiwałem zmian, które od tamtego czasu nastąpiły. Nie stwierdziłem żadnych istotnych zmian poza dwoma, że pod celą są telewizory oraz wszedł system monitoringu. Ówczesny system monitoringu nazywał się „lipo”.
Sprawa Trynkiewicza przejadła się już wszystkim. Nie da się ukryć że nawalił system sprawiedliwości i politycy-posłowie ustanawiajacy prawo wykazując się brakiem wyobraźni poza swoja kadencję.
Współczuję przeciętnemu Kowalskiemu do którego docierają różne i sprzeczne informacje. Czytający może się obruszyć – a co ty Opolski nie jesteś przeciętny Kowalski ?.
Melduję posłusznie, że nie. Z racji pełnionej niedługiej funkcji bibliotekarza więziennego miałem kontakt z wszystkimi skazanymi w trakcie rozwożenia książek Prawie rok wystarczył aby zajrzeć za kulisy zycia skazanych. W tym zakładzie karnym siedzieli skazani po raz pierwszy, recydywiści i tymczasowo aresztowani. Charakterystycznym było. że w tym zakładzie karnym siedzieli różni skazani od skazanych za AK tzn. a kury a kaczki czyli drobnych złodziejaszków po stare „garówy” z dużymi ale kończącymi się wyrokami czyli na wylocie. Całe bractwo było podzielone na grupy tych co pierwszy raz – P i recydywistów – R.
Do tych literek była dodawana ważna cyferka od 1 do 3. Im wyższa cyferka tym lepiej bo tym więcej przywilejów np. więcej korespondencji, widzeń, możliwość większych i lepszych zakupów /wypisek/, możliwość chodzenia we własnej bieliźnie itp. Jedynka oznaczała pełną, więzienną dyscyplinę i rygor.
Piszę to w kontekście Trynkiewicza gdyż nikt z dziennikarzy nie zapytał w jakiej ostatnio był grupie i pod jakim rygorem ?. Odpowiedź wyjaśniła by jak komisja penitencjarna Zakładu Karnego widziała skazanego. Skazany Trynkiewicz przebywał w zamkniętym Zakładzie Karnym Rzeszów-Załęże z wieloma oddziałami w tym z oddziałem dla osadzonych stwarzających poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa jednostki. W tym ZK jest także Ośrodek Diagnostyczny. Nie znamy żadnych danych z czy był osadzony na oddziale dla stwarzających zagrożenie oraz jakie zdanie o skazanym ma ośrodek diagnostyczny tegoż ZK.
Wypowiedzi polityków, urzędników min. sprawiedliwości czy prokuratury uznać należy za bajdurzenie gdyż nie oni winni decydować o dalszym postępowaniu.
Ostatnie „rewelacje” dot. odnalezienia pornografii w celi Trynkiewicza są dla mnie zrozumiałe choć szyte grubymi nićmi. Nie wiem jaki dziś akceptowany jest wygląd celi. W moich czasach wolno było mieć zdjęcia, wycięte z gazet aktorki, modelki itp. co bardziej drastycznie obserwowałem jako wojskowy zawodowy na poligonach wśród żołnierzy.
Wtedy była moda na nie tylko Samantę Fox, czy Marlin Monroe ale także na Teresę Orlowski, której zdjęcia oglądane dziś wywołują już tylko śmiech. Podejrzewam, że tego typu odnalezione „dowody” w celi próbowano nieudolnie wykorzystać. Ostatni „dowód” w sprawie jest także dla mnie nieuzasadniony. Nawet w psychice największego, cynicznego mordercy musi pozostać do końca życia ślad bo jeżeli tego śladu by nie było to należy umieścić skazanego w domu bez klamek bez angażowania wymiaru sprawiedliwości. Osobiście byłbym zaskoczony gdyby Trynkiewicz malował np. ptaszki, widoczki itp. Nie zachowując skali przestępstwa, gdyby złodziej samochodów pod celą malował samochody to nikt by na to uwagi nie zwrócił.
Ostatnie „rewelacje” dot. odnalezienia pornografii w celi Trynkiewicza są dla mnie zrozumiałe choć szyte grubymi nićmi. Nie wiem jaki dziś akceptowany jest wygląd celi. W moich czasach wolno było mieć zdjęcia, wycięte z gazet aktorki, modelki itp. co bardziej drastycznie obserwowałem jako wojskowy zawodowy na poligonach wśród żołnierzy.
Wtedy była moda na nie tylko Samantę Fox, czy Marlin Monroe ale także na Teresę Orlowski, której zdjęcia oglądane dziś wywołują już tylko śmiech. Podejrzewam, że tego typu odnalezione „dowody” w celi próbowano nieudolnie wykorzystać. Ostatni „dowód” w sprawie jest także dla mnie nieuzasadniony. Nawet w psychice największego, cynicznego mordercy musi pozostać do końca życia ślad bo jeżeli tego śladu by nie było to należy umieścić skazanego w domu bez klamek bez angażowania wymiaru sprawiedliwości. Osobiście byłbym zaskoczony gdyby Trynkiewicz malował np. ptaszki, widoczki itp. Nie zachowując skali przestępstwa, gdyby złodziej samochodów pod celą malował samochody to nikt by na to uwagi nie zwrócił.
Wiem, że się powtarzam ale napiszę raz jeszcze. Wiedzą znaną ogólnie /acz nie rozpowszechnianą/ jest fakt, że więzień który przesiedział więcej 15-20 lat, na wolności pozostaje bez szans. Szansa rośnie jeżeli jest mocno umocowany w rodzinie.Z drugiej strony wychodzi zupełnie inny człowiek, właściwiej należałoby nazwać wrak człowieka w ludzkiej skórze i przypisywanie mu jakichkolwiek cech, skłonności i robienie wokół niego całej medialnej hecy jest nieporozumieniem.
ps.
To był mój incydent pracy w pierdlu przed wielu laty i dlatego usilnie poszukiwałem zmian, które od tamtego czasu nastąpiły. Nie stwierdziłem żadnych istotnych zmian poza dwoma, że pod celą są telewizory oraz wszedł system monitoringu. Ówczesny system monitoringu nazywał się „lipo”.
Komentarze
Prześlij komentarz