„Pochwała” głupoty.

18.10.2013
refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta




Dwa w jednym.


Niedawno abp. Michalik zasłynął obarczeniem winą za pedofilie dzieci, które rozpaczliwie poszukują miłości. Powinno z tego wynikać, że księża pedofile niesłusznie są niezasłużenie obwiniani. Przecież oni tylko dawali tę „miłość”! Jednak dla mnie niestety ta nie wynika.


I chyba nie tylko dla mnie. Bowiem chwilę potem, rzecznik episkopatu wił się jak Piekarski na mękach, próbując wyjaśnić „co autor miał na myśli”. I można by było nad tą kuriozalną wypowiedzią przejść jak nad zwykłym lapsusem językowym, gdyby nie kolejne wystąpienie naszego „naczelnego” pasterza dusz”. Gdy w końcu sam zrozumiał, że dzieci są tu wyłącznie ofiarami a nie sprawcami, pozostały mu tylko dwie drogi. Przyznać, że to wielki problem KK, z którym nie może sobie poradzić, lub dalej „iść w zaparte” szukając innego winnego. Wybrał to drugie – teraz wszystkiemu winne są feministki.

Taka postawa może wynikać jedynie z dwóch rzeczy – Jego Eminencja jest idiotą, lub cynicznym kłamcą. Nie wiem co gorsze. Jednak zarówno jedno jak i drugie jest kolejnym gwoździem do trumny kościoła hierarchicznego w Polsce. Kolejnym po dominikańskim skandalu z udziałem polskiego księdza pełniącego funkcję nuncjusza w Dominikanie.

Jedno trzeba dla jasności powiedzieć – pedofilia nie jest „specjalnością” kościoła. Pedofilia jest chorobą dotykającą ludzi wszelakich prominencji. Są jednak środowiska ułatwiające pedofilom działanie. To głównie środowiska mające coś wspólnego z nauczaniem, wychowywaniem i nadzorem dzieci. To są nauczyciele, trenerzy, wychowawcy kolonijni, kapłani itp. Jeżeli w takim środowisku znajdzie się pedofil, to prawdopodobieństwo, że skrzywdzi on jakieś dziecko, wzrasta kilkukrotnie. Prawdopodobieństwo, że skrzywdzi grupę dzieci – wzrasta kilkudziesięciokrotnie, w porównaniu do pedofila będącego np. pracownikiem biura konstrukcyjnego. Bowiem w takich środowiskach ich specyfika wprost „pcha w ich ręce” okazję.

Dlatego środowiska te powinny być szczególnie wyczulone na takie zjawiska. Powinny brać ten problem odważnie „na klatę”. Różnie z tym bywa. Ale ja nie słyszałem by nauczyciele tak idiotycznie próbowali tłumaczyć się z faktu wykrycia pedofila w ich środowisku. Owszem – padają słowa, że to ułamek procenta całego środowiska, że reszta jest oddana zawodowi. Ale też takie sprawy nie kończyły się przeniesieniem nauczyciela do innej szkoły. Również nie słyszałem głosów, że ujawnianie takich zbrodni, to atak i walka z nauczycielami.




Odbyła się kolejna konferencja cierpiących na tzw. „zespół Macierewicza”. Jestem przekonany, że transmisja z tego spotkania będzie murowanym faworytem do „Telekamery” w kategorii program rozrywkowy. Nagrodą tą powinni wspólnie być uhonorowani internauci, którzy bezbłędnie „zwietrzyli” i wykorzystali okazję do wspaniałej zabawy, jak i również sam Macierewicz za złożenie do prokuratury wniosku o ściganie nieznajomości Skypa i zasad jego działania. Taką wiedzę posiadają już nastolatki, którym daleko jeszcze do jakiegokolwiek tytułu naukowego.

Nie wiem, czy dzwonienie pod widoczny adres jest jakimś wykroczenie. Sam chętnie porozmawiałbym z „ekspertami” profesorski mina temat tego, co dzieje się z kulką pianki, po przebiciu blachy aluminiowej. Ten właśnie problem i przeprowadzony eksperyment miał być kolejnym dowodem na zamach bombowy. Człowiek posiadający tytuł profesorski pokazywał jak wystrzelona kulka z pianki (prawdopodobnie poliuretanowej – tego on nie dopowiedział) przebija płytkę z blachy aluminiowej. Jego komentarz brzmiał – jeżeli taka kulka z pianki, może przebić blachę, to skrzydło samolotu MUSI bez problemu poradzić sobie z brzozą. Nie wiem, kto dał mu tytuł profesorski. Ale na miejscu rektora tej uczelni spaliłbym się wstydu. Gdyby „profesor” ten zadał sobie trochę trudu, znalazłby w Internecie filmy ukazujące, co potrafi zrobić miękki arbuz w spotkaniu z pędzącym samochodem. Ale przecież wiadomo – gdyby szukał on czegoś w Internecie, to na pewno nie zdjęć i filmów mających obalić teorię zamachu bombowego.

Dlaczego dzisiaj wzorem Piotra zamieszczam dwa różne tematy w jednym wpisie? One tylko z pozoru są różne. Łączy je bowiem jedno – GŁUPOTA. Bo trudno mi sobie wyobrazić, by w pełni świadomie przedstawiciele obu środowisk – kościoła i „naukowców” wystawiali na szwank swe pozycje „zawodowe”. Tylko idioci nie zdają sobie sprawy z tego, że się kompromitują. Siebie i środowiska, które reprezentują.




Na zakończenie zaprezentuję Wam eksperta, którego kompetencje nie są, przynajmniej przeze mnie podważane. Od pokoleń toczy się spór – kto jest lepszym kierowcą. Kobieta czy mężczyzna. Każdy ze zwolenników jednej z tych opcji przytacza różne, bardzo ważkie argumenty. Oto mój argument.






Publikuję również w wydawnictwie "Virtu@l Herald".
Zapraszam do odwiedzin.
Aby poznać szczegóły lub zakupić aktualny numer,
należy odwiedzić tą stronę.
Serdecznie też zapraszam do współpracy w redagowaniu tego wydawnictwa.
Zainteresowanych proszę o kontakt na formularzu kontaktowym.





Komentarze