Zaduszki
02.11.2013

Około ćwierć wieku temu znana i szanowana opolska dziennikarka Trybuny Opolskiej napisała refleksyjny artykuł o braku poszanowania dla historii w jednej z małomiasteczkowej nekropolii na południu Francji. Ponieważ byłem wtedy aktywnym społecznikiem próbowałem ją zainteresować najstarsza nekropolią opolską przy ul. Wrocławskiej w Opolu.
Powojenna historia tego cmentarza jest przerażająca. Jako całość potraktowano go jak mienie poniemieckie i z części płyt i nagrobków ustawiono solidne ogrodzenie a płyty wydłubano. Kaplica cmentarna została kompletnie zdewastowana. Na miejscu najstarszego miejsca wybudowano kino a przylegającą cześć zamieniono na skwerek.
W latach nowszych tzn. 80-90 u.w. zniszczono kolejną część cmentarza zamieniając piękne pozostałości na kolejny skwerek.
Nie mają już swoich grobów włodarze miasta Opola w tym rajcowie, rzemieślnicy, kupcy i inni ci którzy stanowili prawo, utrzymywali porządek w mieście, poborcy podatkowi, koniarze itd.
Tym razem dzisiaj z żona tam zapalaliśmy znicze z nadzieją, że już nigdy nie nadejdą czasy w których płyta nagrobna będzie miejscem obscenicznych napisów, groby zaniedbane, bo nie naszych o reszta traktowana jako materiał budowlano-remontowy.
Cześć ich pamięci!
ps.
muszę obiektywnie przyznać, że w ostatnich 2-3 latach wzrasta zainteresowanie historią mojego miasta jak i najstarszej jej nekropolii. Są plany rewitalizacji i oby się spełniły.

Komentarze
Prześlij komentarz