Trynkiewicz a prawo.

12.01.2014
refleksje po 60-ce, refleksje, felieton, kuchnia, historycznie, limeryki, polityka, okiem emeryta


Pisać o sprawie wyjścia z więzienia czterokrotnego mordercy dzieci to mniej więcej jak całowanie tygrysa w tyłek – przyjemność żadna a niebezpieczeństwo znaczne.


Niebezpieczeństwo pisania o tym zdarzeniu polega na randze sprawy bo niejeden podobny kociokwik miejsce już miał ale przy okazji sprawa o wiele mniejszego kalibru. Dziś legaliści, prawnicy i ............blogerzy jakby przycichli bo jak tu się odezwać nie będąc „na kursie i ścieżce”.

Ku przypomnieniu – zawalony dach w czasie wystawy gołębi pocztowych i deklaracje na wyprzódki obu braci Kaczyński, kopalnia „Rozbark” i śmierć górników, jadący do pracy mikrobusem i kilkanaście ofiar śmiertelnych, pożar budynku socjalnego, Amber-gold, tragiczny wypadek w Kamieniu Pomorskim itd. itd. itd.
Przypadki można mnożyć ale wszystkie one charakteryzują się dwoma zjawiskami. Czy dany przypadek będzie w centrum uwagi opinii publicznej decydują media pod kątem swojej oglądalności a po drugie z tych okazji objawiają się hordy prawników, pseudo-prawników i prawników- amatorów /w tym także ja/.
Niepokojącym jest, że z tych okazji brzmi ta sama nuta: zaostrzyć kary i wszystkich odpowiedzialnych do pierdla. Pomijam bardziej rewolucyjne pomysły: ucinać ręce, solić i drzeć pasy, nadziewać na pal. Najgłośniej i najbardziej histerycznie pobrzmiewają głosy polityków nic nieznaczących wywodzących się z partii których poparcie mieści się w granicach błędu statystycznego, albo z partii chcących sobie poprawić notowania.
W najtrudniejszej roli są rządzący bo populizm oburzonych trafia na podatny, społeczny odzew i nie może się nie odbić brakiem reakcji rządu. Najczęściej kończy się to nieskutecznie np. chemiczna kastracja, elektroniczne obrączki dla skazanych czy połowiczne np. dopalacze czy nietrafione np. jazda na światłach mijania.
Sprawy oczywiście nieporównywalne do skazanego za poczwórne morderstwo ale łączy je jedna wspólna cecha – tworzenie prawa pod konkretny przypadek lub przypadki i na zapotrzebowanie polityczne stałych obrońców ludu pracującego miast i wsi.
Maksymę Ulpiana – „dura lex, sed lex” można strawersować - „miękkie prawo ale prawo”.
Nie ulega wątpliwości że lata temu nastąpił legislacyjny błąd, którego nie poprawił żaden z rządów. Dziś budzimy się z ręką w nocniku i jak zwykle wszyscy zaczynają głupieć.
Moim zdaniem Trynkiewicz winien wyjść na wolność jak każdy skazany po odbyciu kary i żadne protezy prawne nie są w stanie tego zmienić
Ponoć powiedział, że jak wyjdzie to zabije. Czy na podstawie oświadczenia słownego należy wnioskować o dalszych losach. Jeżeli złodziej wychodzący na wolność mówi, że musi zrobić włam bo nie ma pieniędzy to co ?. Jeżeli skazany za ciężkie pobicie twierdzi, że jak wyjdzie to mu dopiero spuści manto to co ?. Jeżeli sprawca wypadku samochodowego ze skutkiem śmiertelnym mówi że i tak będzie jeździł po alkoholu bo go to podnieca to co ?.
W sprawie Trynkiewicza mówienie dziś o zakładzie psychiatrycznym jest spóźnione przynajmniej kilka lat. Taka praktyka przypomina wsadzanie do psychiatryków ludzi w dawnym ZSRR jeżeli prawnie nie można było sobie z nimi poradzić.
Nie będę żadnym odkrywcą ale na podstawie własnej wiedzy i niewielkiej praktyki w tej mierze stwierdzę, że ten kto wierzy w możliwości resoscjalizacji w mamrze ten jest w błędzie. Resocjalizacja ma sens do 2-3 lat na zasadzie szoku a potem jak mi poradził stara garówna – Pieter, jak naszybciej zapomnij o tym za kratami, świat jest tu i tu jest nasze i twoje życie – za kratami to szczegół. Po 10 latach skazany jest w tym kieracie na stałe a po 15 traci zdolności normalnego życia na wolności i po zakończeniu kary kończy w domu opieki lub na sznurze.
W przypadku Trynkiewicza nie daje mu więcej życia jak 2-3 m-ce bo żyją rodziny ofiar. Nie widzę też powodu aby po wyjściu były skazany za nasze podatki otrzymywał jakąś ochronę, specjalne warunki, zmianę nazwiska itp.
Jeżeli wyjdzie na wolność to wtedy rozpocznie następne, bo wśród nas odbywanie kary.




Komentarze