Na żółtych papierach !!
08.04.2014

Na ostatnim posiedzeniu plenarnym sejmu poseł Sławomir Kopyciński złożył formalny wniosek o przebadanie psychiatryczne posłów Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego.
Zewsząd rozległy się głosy oburzenia gdyż wiadomo - wybory do Europarlamentu coraz bliżej, kamery ustawione no to trzeba zaistnieć. Oczywiście, że nikt nie uwierzy że u podłoża wniosku leży troska o jakość stanowionego prawa przez sejm ale .............
Na początku naszej drogi w latach 90 ubiegłego stulecia miałem zaszczyt znaleźć się w komisji miasta Opola ds. infrastruktury i gospodarki mieszkaniowej. Dziś poza malutką satysfakcją przypominam sobie ogrom pracy jaką każdy z członków komisji musiał włożyć aby zapoznać się z projektami rady Miasta, jej możliwościami finansowymi oraz opiniami ekspertów. Członkiem komisji nie mógł także zostać każdy a kandydat musiał wykazać się kompetencjami i znajomością zagadnień komisji.
Powyższe tylko świadczy "gdzie mamy" parlament Europejski i jaką mamy wyobraźnię o naszej przyszłości w UE. Pomimo krytyki takich kandydatów mogę zrozumieć kryteria którymi się kierowano.
Czy kandydaci do stanowisk w organach wybieralnych nie powinni być weryfikowani pod względem zdrowia psychicznego, niezbędnego IQ, podstaw logicznego myślenia i podstawowych wiadomości historycznych o własnym kraju.
Czy ludzie już zajmujący stanowiska rządowe, samorządowe, polityczne i parlamentarne nie powinni być odsuwani z działalności czynnej jeżeli są po prostu na prochach, oskarżają wszystkich im nieprzychylnych o wszystko i w obraźliwych słowach?
Czy musimy wstydliwie spuszczać wzrok jak Macierewicz coś plecie o zamordowanych 96 osobach?
Czy nie czas aby słowa groteskowego posła nie rozszerzyć i nie zastanowić się jak praktycznie wdrożyć je w życie?
Na ostatnim posiedzeniu plenarnym sejmu poseł Sławomir Kopyciński złożył formalny wniosek o przebadanie psychiatryczne posłów Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego.
Zewsząd rozległy się głosy oburzenia gdyż wiadomo - wybory do Europarlamentu coraz bliżej, kamery ustawione no to trzeba zaistnieć. Oczywiście, że nikt nie uwierzy że u podłoża wniosku leży troska o jakość stanowionego prawa przez sejm ale .............
Na początku naszej drogi w latach 90 ubiegłego stulecia miałem zaszczyt znaleźć się w komisji miasta Opola ds. infrastruktury i gospodarki mieszkaniowej. Dziś poza malutką satysfakcją przypominam sobie ogrom pracy jaką każdy z członków komisji musiał włożyć aby zapoznać się z projektami rady Miasta, jej możliwościami finansowymi oraz opiniami ekspertów. Członkiem komisji nie mógł także zostać każdy a kandydat musiał wykazać się kompetencjami i znajomością zagadnień komisji.
Ten zwischenruf był konieczny aby stwierdzić, że dziś wstęp do polityki ma każdy niezależnie od barw partyjnych i swoich kompetencji – to jest cena demokracji. Przeżyliśmy czas Andrzeja Leppera, Nelli Rokity a dziś przychodzi nam oglądać agenta Tomka a w przyszłości Otylię Jędrzejczak, bogobojnego Tomasza Adamka czy Macieja Żurawskiego.
Powyższe tylko świadczy "gdzie mamy" parlament Europejski i jaką mamy wyobraźnię o naszej przyszłości w UE. Pomimo krytyki takich kandydatów mogę zrozumieć kryteria którymi się kierowano.
Zaniepokojony jestem gorszym zjawiskiem tzn. okupowania stanowisk w sejmie, senacie w Europarlamencie przez ludzi chorych psychicznie. Ci chorzy są aktywni politycznie i wysuwają następnych osobników uszkodzonych charakterologicznie a inni ich po prostu małpują.
Ta myśl, związana z wystąpieniem posła Kopycińskiego nie daje mi spokoju po kolejnym powtórzeniu przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego myśli o przekopaniu Mierzei Wiślanej. Kilka miesięcy temu, z okazji wyborów uzupełniających w Elblągu, zapytałem znajomka oblatanego w sprawach geologi o taka możliwość. W zamian odpowiedzi uzyskałem tylko gest kręcenia palcem przy skroni. Dziś słuchałem Antoniego Macierewicza i powtórzyłem gest kręcenia palcem przy skroni i wpadłem w zakłopotanie bo do tego "zasłużonego" grona dołączył niedoszły, techniczny premier, prezydent itp. wypowiadając powyższe słowa – 25 lat III RP to historia zdrady elit.....
Czy to nie zaczyna być zaraźliwe ?
Czy przypadkiem nie należy się bliżej zastanowić nad formalnym, wnioskiem posła Kopycińskiego ale nie tylko w stosunku do wymienionych przez niego posłów ?.
Czy kandydaci do stanowisk w organach wybieralnych nie powinni być weryfikowani pod względem zdrowia psychicznego, niezbędnego IQ, podstaw logicznego myślenia i podstawowych wiadomości historycznych o własnym kraju.
Czy ludzie już zajmujący stanowiska rządowe, samorządowe, polityczne i parlamentarne nie powinni być odsuwani z działalności czynnej jeżeli są po prostu na prochach, oskarżają wszystkich im nieprzychylnych o wszystko i w obraźliwych słowach?
Czy musimy wstydliwie spuszczać wzrok jak Macierewicz coś plecie o zamordowanych 96 osobach?
Czy nie czas aby słowa groteskowego posła nie rozszerzyć i nie zastanowić się jak praktycznie wdrożyć je w życie?


Komentarze
Prześlij komentarz