Okiem emeryta (66)
21.03.2014

A tymczasem przyroda zdaje się tego nie dostrzegać. Podejrzewam nawet, że całkowicie to "olewa". Ona ma swoją własną wojnę.
W wojnie tej "polityka lokalna" - czyli przeżycie jakiejś pojedynczej roślinki - walczy z "polityką globalną" - czyli klimatem i jego wybrykami.



Ponieważ nadchodząca wiosna budzi do życia nie tylko przyrodę, ale też i wenę u poetów, stąd poniższy dowcip:
Spotyka się dwóch młodych, awangardowych poetów.
- Wiesz! Kupiłem twój tomik wierszy!!
- Aaaaa ..... To byłeś ty.

Odcinek 66 - czyli psy szczekają, karawana ...
Wszystkie media, większość blogów (nie wyłączając naszego) w ostatnich tygodniach poświęca 80% swego czasu na komentowanie wydarzeń na Ukrainie. Nie chcę tego krytykować. To co dzieje się za naszą wschodnią granicą może w przyszłości zaważyć - i to bardzo - na naszych losach.
A tymczasem przyroda zdaje się tego nie dostrzegać. Podejrzewam nawet, że całkowicie to "olewa". Ona ma swoją własną wojnę.
W wojnie tej "polityka lokalna" - czyli przeżycie jakiejś pojedynczej roślinki - walczy z "polityką globalną" - czyli klimatem i jego wybrykami.

Wojnę taką miałem okazję obserwować na swoim "skalniaku". Udało mi się ją udokumentować zdjęciami.
Widać na nich, jak roślinka oszukana wybrykami klimatu zakwitła pod koniec grudnia ubiegłego roku. Grudzień w przyrodzie to czas snu, hibernacji. Każde odstępstwo od tej zasady może mieć katastrofalne następstwa. I tak się stało - "sen o wiośnie" skończył się w połowie stycznia. Z wielką niecierpliwością czekałem na to, co będzie dalej. W połowie lutego zeszły śniegi i wyglądało jakby jeden kwiatek wybudził się bez szwanku z tej hibernacji. Oczywiście - to było tylko złudzenie. Jeszcze w połowie marca, okresie w którym te same roślinki u sąsiadów były w pełnym rozkwicie - u mnie nic się nie działo. Przyszło roślince zapłacić za grudniowy wybryk. Ale już 20 marca pojawił się długo oczekiwany kwiatek. Jeszcze raz okazało się, że globalne szaleństwo, nie przemogło lokalnych potrzeb. I pomimo ujadania psów - karawana, jak co roku ruszyła w swój kolejny "rejs". |

Ponieważ nadchodząca wiosna budzi do życia nie tylko przyrodę, ale też i wenę u poetów, stąd poniższy dowcip:
Spotyka się dwóch młodych, awangardowych poetów.
- Wiesz! Kupiłem twój tomik wierszy!!
- Aaaaa ..... To byłeś ty.

Komentarze
Prześlij komentarz